KDE 4.4 rc2

Mimo niechęci do niezbędnego teraz Akonadi, wczoraj zdecydowałem się zainstalować KDE 4.4 rc2 czyli 4.3.95 i muszę przyznać, że nie jest tak źle jak myślałem. Nie wzbiera we mnie chęć powrotu do zaufanego 4.3, jak przy beta2, które wyleciało z mojego systemu z prędkością światła z powodu problemów na styku KMail-Akonadi i wielu irytujących niedoróbek. Od tamtego czasu większość tych bolączek została poprawiona, a reszta to według deweloperów nie bugi 😛

Jak zwykle pozwolę sobie wypunktować swoje odczucia:
+ Znacznie przyjemniejszy aplet od urzadzeń, który wyświetla teraz akcje wewnątrz plasmoida, a nie w nowym oknie, ma rozbudowaną konfigurację (automount, wyświetlanie partycji) i pokazuje wolne miejsce na nośniku.
+ Dużo mniej irytujące tooltipy w folderview, które nie wchodzą tak bardzo w drogę dzięki sprytniej ustawionym timerom.
+ Maksymalizowanie okien przez rzucenie ich o górną krawędź ekranu (na modłę Aero Snap).
+ Grupowanie okien w zakładki za pomocą myszki lub opcji w menu kontekstowym.
+ Powiadomienia są teraz zapisywane i grupowane, a także zgodne wstecznie z libnotify, dzięki czemu aplikacje gtk wyświetlają teraz powiadomienia KDE.
+ Wiele drobnych poprawek kosmetycznych, jak choćby poprawiony blur przy wylogowywaniu.
+ Możliwość zmiany akcji przycisków myszki dla pulpitu, a co za tym idzie wyświetlanych menu.
– Akonadi wymaga MySQL i Nepomuka lub dostajemy różne ciekawe ostrzeżenia i błędy. Niby w dzisiejszych czasach te kilkadziesiąt MB więcej to niewiele, ale dla samej książki adresowej w Akonadi wydaje się to zbędny balast.
– Na dzień dobry straciłem kontakty z książki adresowej. Wróciły dopiero po ręcznym dodaniu starej bazy. Ale tu przyznaję, że ja mogłem coś namieszać w swojej chytrości 🙂
– Nowe okno dodawania plasmoidów jest dla mnie strasznie nieporęczne i wymaga dużo przewijania w bok. Brak też w nim możliwości usunięcia plasmoida, choć to akurat w każdym normalnym plasmoidzie robimy klikając krzyżyk.
– Na początku nie chciał mi działać cover switch, ale to tylko dlatego, że teraz nie wystarczy go włączyć. Dodatkowo trzeba go wybrać jako domyślny efekt przy alt+tab 🙂

Jest na tyle dobrze, że nie mam ochoty wracać do poprzedniej wersji. Balast w postaci Akonadi i Nepomuka jakoś przeboleję. Wyłączyłem indeksowanie dysku i staram się zapomnieć o ich istnieniu 😛

W każdym razie, plasmoid pastebin przeszedł solidne zmiany strukturalne, przez co moja stara łatka dodająca obsługę wklej.org i wstaw.org przestała się nakładać. Sprężyłem się więc i przeportowałem swoje zmiany do nowej wersji. Nowa łatka do pobrania tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *